Opowiem wam krótką historię, której głównym tłem jest kultura południowo-wschodniej Hiszpanii (chcesz dowiedzieć się więcej? Pobierz „dlaczego#atfp_close_translate_span# w Hiszpanii zawsze się spóźniamy?„Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Krótko omawiam ten sam temat w moim e-booku).

Artykuł, który zaraz przeczytasz, oparty jest na prawdziwej historii, która niedawno mi się przydarzyła.

Pisanie mnie zwariowało i skończyło się na ogromnym tekście. Dlatego postanowiłem podzielić go na dwie części (Hiszpański#atfp_close_translate_span# kultura: oddajcie mi mój samochód (część 2) jest już dostępny).

Ten zestaw artykułów pokaże Ci:

  • Jak duża hiszpańska firma utrzymuje jednego niezadowolonego klienta.
  • Jak osoba prowadząca działalność na własny rachunek (mój były mechanik) traci niezadowolonego klienta i jego partnera.

Tak, to ja byłem tym niezadowolonym klientem. I, prawdę mówiąc, mimo wszystko, pisanie tego artykułu sprawiało mi przyjemność :-)

Wydarzenia

Mój samochód zepsuł się gdzieś na odludziu w czwartkowy wieczór, około północy, gdy wracałem do domu.

Mam szczęście, że to się dzieje w pobliżu ronda, a nie kilka minut wcześniej, na ciemnej autostradzie. Samochód jest kompletnie niesprawny i nie ma w ogóle mocy. Nic nie działa. Ani jedna kontrolka w samochodzie się nie świeci.

Google maps: Spanish roundabout(Mój samochód zawiódł mnie na tym rondzie, niedaleko Pilar de la Horadada w Hiszpanii – zdjęcie pochodzi z Google Maps)

Dzwonię do ubezpieczyciela i wysyłają lawetę za około 40 minut. Kierowca oferuje mi możliwość zostawienia samochodu w ich bazie, ponieważ nie mogę go zamknąć, a jedno okno jest uchylone.

Kiedy pakuje coś do holowania samochodu, wyciąga spod paska i potwierdza, że ​​to pasek alternatora. To jest powód, dla którego, według niego, wszystkie mechanizmy w samochodzie przestały działać.

Samochód zostaje odholowany do ich bazy, a ja umawiam się z nim, żeby zadzwonił do mojego mechanika następnego dnia, żeby wiedział, kiedy ma odebrać samochód.

 

Kultura południowo-wschodniej Hiszpanii: „Zadzwonię później” oznacza „Nie zadzwonię później”

Dzień 1: Piątek

Jest 4 października. Około 10 rano dzwonię do mechanika, a on mówi, że jest z synem u lekarza. „Nie ma problemu, oddzwonię później” – mówię.

Mniej więcej o 15:00 dzwonię do niego, żeby się upewnić, że będzie w garażu. Mówi, że przeprowadza się do nowego garażu.

W poniedziałek, ale naprawi mój samochód w warsztacie innego mechanika.

Spanish culture: cuatro de octubre

— Dobrze. W takim razie zadzwonię od razu po holowanie — odpowiadam.

Nieuprzejma hiszpańska recepcjonistka mówi, że nie wiedzą, kiedy będą mogli odholować samochód do mechanika, ale prawdopodobnie między 16:00 a 16:30. Jest 15:20.

O 19:00 dzwonię ponownie do mojego mechanika:

— Masz samochód?

— Jeszcze nie. Nie ma mnie teraz, ale ten drugi facet czeka na twój samochód — odpowiada..

— Nie będziesz miał czasu, żeby to dzisiaj naprawić. Czy samochód będzie w bezpiecznym miejscu?

— O tak. Oczywiście. Ten garaż ma nawet prywatną ochronę w nocy. Nie martw się. Nic się nie stanie z samochodem. Zadzwonię, jak tylko samochód dotrze.

No dobrze, ufam mu. Nawet jeśli nie zadzwoni do mnie później… ufam mu.

 

Dzień 2: Sobota

Dzwonię do mechanika o 10:00. Według niego samochód został przywieziony około 19:30. Mówi, że obejrzy samochód i oddzwoni później.

Czas walczyć z ubezpieczycielem. Płacę 400 euro rocznie. W ciągu 5 lat dzwoniłem do nich po pomoc tylko dwa razy. I nigdy nie miałem wypadku samochodowego (na szczęście).

Sábado cinco de octubre

Za pierwszym razem, kiedy z nich korzystałem, pozwolili mi siedzieć w samochodzie przez trzy godziny. Złożyłem skargę i dostałem 40 euro odszkodowania. Ok. Lepsze to niż nic. Ale… to już drugi raz i tym razem nie przyjmę kieszonkowego (kieszonkowego w USA ;-) ).

Dzwonię do ubezpieczyciela, ale nie chcą rozpatrzyć mojej reklamacji. Dział obsługi klienta jest zamknięty do poniedziałku. Nalegam i zmuszam ich, żeby to spisali i przekazali w poniedziałek komuś innemu. Udaje się. Świetnie.

Około 15:00 dzwonię do mechanika, żeby się dowiedzieć, co się dzieje. Nie odbiera telefonu..

Zaraz po telefonie siadam na krześle i myślę, że jest sobota. Mechanik pewnie odpoczywa i cieszy się dniem z rodziną..

 

Dzień 3: Niedziela

Prowadzę też firmę i pracuję w soboty i niedziele, a nawet w nocy, jeśli muszę coś podać jednemu z moich klientów.

Zapomnij o tym, David. W Hiszpanii nikt nie pracuje w niedzielę.

Twój samochód będzie gotowy za kilka dni.

Domingo 6 de octubre

(Pamiętaj, że niedziele i święta w kalendarzach hiszpańskich są zawsze zaznaczone na czerwono)

Dzień 4: Poniedziałek

Ponownie dzwonię do mechanika. Jest około 10:30. Według niego, oprócz paska alternatora jest jeszcze coś, co musi zbadać. Mówi, że zadzwoni później z wnioskami.

Dobrze. Niestety, potrzebuję samochodu. Jestem mniej więcej jak taksówkarz, ale nikogo nie wożę. Moi klienci nie przychodzą do mnie: to ja do nich. Potrzebuję samochodu teraz, ale będę cierpliwy.

Lunes siete de octubre

Później dzwoni do mnie ktoś z firmy ubezpieczeniowej. Mówi, że mają wszystko w systemie. Zgodnie z polisą ubezpieczeniową, samochody przechowywane w bazie nie są traktowane priorytetowo w stosunku do tych, które potrzebują pomocy na drodze..

„Przepraszam, ale nie rozumiem wewnętrznych zasad ani preferencji. Jestem klientem i widzę, że oferujecie kiepską obsługę. To już dwa razy i jestem tak niezadowolony, że zacznę szukać innego ubezpieczenia” – odpowiadam.

Po kilku kolejnych próbach pani rezygnuje i potwierdza, że ​​moja sprawa zostanie przekazana do wyższego wydziału, gdzie zostanie zbadana pod kątem ewentualnego odszkodowania. Tylko „możliwe”. Nie podoba mi się to..

Nieważne. Chcę odszkodowania.

W międzyczasie, oczywiście, mój mechanik nigdy nie oddzwania. Dzwonię do niego około 19:00, a on nie odbiera.

Dobrze, David, bądź cierpliwy. Pozwól mu zbadać sprawę i wykonać zadanie.

 

Dzień 5: wtorek

Nie dzwonię do mechanika. Nie chcę się upierać. Dam mu szansę. Czyż nie powinniśmy wszyscy tacy być? Na świecie jest mnóstwo aroganckich i niecierpliwych ludzi, którzy szybko tracą panowanie nad sobą. Bądź mądry, Davidzie, i zaufaj mu.

Poza tym, jest moim mechanikiem od trzech lat i zawsze był uczciwy i rozsądny wobec mnie i mojej dziewczyny. Nie ma problemu, stary.

martes ocho de octubre

Dzień 6: Środa

W kulturze hiszpańskiej istnieje wiele świąt lokalnych i narodowych. Dziś jest to święto lokalne. Jest to rodzaj święta regionalnego, obchodzonego wyłącznie w regionie Walencji.

Wszyscy inni mieszkańcy Hiszpanii pracują, poza mieszkańcami tego regionu.

Dobrze David, pozwól mechanikowi odłączyć się i cieszyć się rodziną.

martes 9 de octubre(Dzień Wspólnoty Walenckiej)

Dzień 7: Czwartek

Na szczęście moja dziewczyna ma wolne w poniedziałek i wtorek. Wczoraj było święto. Ale dziś wraca do pracy. Mamy kłopoty!

Muszę odwiedzać klientów, a mamy tylko jeden samochód. Moja dziewczyna potrzebuje swojego samochodu.

O 9:30 dzwonię do mechanika.
jueves 10 de octubre

— Mój samochód jest gotowy, prawda?

— Tak, powinno być gotowe. Daj mi sprawdzić drugiego mechanika. On powinien to zrobić. Zaraz do ciebie oddzwonię.

Nie mogę w to uwierzyć. Oddzwonił do mnie po 20 minutach:

— Bardzo mi przykro, Davidzie, ale drugi mechanik mnie zawiódł i nie naprawił twojego samochodu. Przepraszam. Ale nie martw się, obiecuję, że zrobię to sam dzisiaj. Przysięgam. Nie później niż dzisiaj, Davidzie. Jutro mam marne szanse, ale zrobię wszystko, żeby to zrobić dzisiaj. Zadzwonię później.

Nie uwierzyłbyś, jakiego mechanika miałeś przez ostatnie trzy lata? Ja uwierzyłem.

Chociaż mam już dość tej sytuacji (powiedziałbym, że dość powszechnej w kulturze południowo-wschodniej Hiszpanii), wciąż tli się iskierka nadziei w tym mechanice. Nie wiem dlaczego, ale wciąż mu ufam.

Jest godzina 20:00 i desperacko potrzebuję samochodu, bo jutro mam mnóstwo klientów. Szczerze mówiąc, nie chcę do niego dzwonić. Mam już dość ciągłego nagabywania go. I coś czuję, że dziś nie naprawi samochodu.

Zadzwonię do niego i powiem mu poważnie: „Oddaj mi samochód. Minęło już 7 dni. Oddaj mi go teraz”.

Kilka sekund później dzwonię do niego jeszcze parę razy i co ciekawe, nie odbiera… znowu.

Nie powinno mnie to dziwić, bo dorastałem w południowo-wschodniej Hiszpanii i doskonale znam tę część hiszpańskiej kultury. Nie obchodzi mnie to. Jutro w piątek powiem mu kilka słów. To już za dużo.

Ciąg dalszy nastąpi

Dawid

 

Proszę, polub mnie na Facebooku https://www.facebook.com/torreviejatranslation#atfp_close_translate_span#

I nie zapomnij o „dzieleniu się wiedzą” :-)